AppleNajnowsze odrzucenie App Store dowodzi, dlaczego organy antymonopolowe mogą mieć rację

AppleNajnowsze odrzucenie App Store dowodzi, dlaczego organy antymonopolowe mogą mieć rację 1

W najnowszym kapryśnym posunięciu ze strony AppleW zespole recenzującym App Store, inny deweloper widział, że ich aplikacja została odrzucona z powodu braku gry z powodu często arbitralnych zasad zakupu w aplikacji i podziału przychodów, które Apple wystawił się w App Store.

W tym tygodniu usłyszeliśmy o naprawdę interesującej nowej usłudze dla początkujących, Hey.com, która ma na celu na nowo zdefiniować sposób, w jaki ludzie obsługują pocztę e-mail, i chociaż słyszeliśmy tę piosenkę wcześniej, ta pochodzi od tego samego zespołu za bardzo popularny i udany Basecamp platforma współpracy i zarządzania projektami, i ma kilka bardzo interesujących i unikalnych pomysłów.

Wygląda jednak na to, że jest tylko jeden problem z ich strategią i to jest fakt Apple chce jego cięcia. Oczywiście jako platforma e-mailowa Hej musi mieć aplikację na iPhone’a i iPada, ale jako płatna usługa, Apple zaczął blokować aktualizacje aplikacji – i grozi usunięciem oryginalnej wersji – ponieważ nie korzysta AppleWłasny system zakupów w aplikacji.

Chodzi o to, że Hej na iOS nie używa każdy system zakupów w aplikacji. Podobnie jak setki innych aplikacji, takich jak Netflix, Kindlei Dropbox, użytkownicy muszą się zarejestrować i płacić w witrynie usługi. Ponadto, zgodnie z AppleNormalne zasady dotyczące innych aplikacji w tej kategorii, Hej nie wspomina o tym, że użytkownicy muszą odwiedzić witrynę, aby wykupić subskrypcję, choć oczywiście mówi, że osoby, które jeszcze się nie zarejestrowały, będą musiały zarejestrować się w witrynie, ponieważ Hej jest wyłącznie usługą dla płacących klientów.

Mimo to najnowsze aktualizacje aplikacji na iOS są już nie do zniesienia AppleZasady przeglądu App Store i choć twórcy pierwotnie sądzili, że to proste nieporozumienie, Appel nie tylko powtórzył, że Hej narusza jego zasady dotyczące zakupów w aplikacji, ale powiedział, że jeśli programiści nie zmienią swojego podejścia, oryginalna wersja 1.0 aplikacja zostanie usunięta z App Store.

Zachowując się jak „gangsterzy”

CTO firmy Basecamp, David Heinemeier Hansson, publicznie wyraził swoje niezadowolenie AppleTakie podejście, że sugeruje, że firma zachowuje się jak grupa „gangsterów”, którzy okupują okup.

Nie jest to jednak pierwszy raz, gdy Hansson wyraził swoją opinię AppleZasady App Store; pojawił się przed kongresem w USA w tym roku w ramach serii przesłuchań antymonopolowych, a podczas gdy producent znaczników Tile generował większość hałasu, Hansson wyraził własne obawy dotyczące tego, co Apple może zrobić dla programistów, którzy konkurują z nimi bezpośrednio.

Chociaż z pewnością wolelibyśmy tak myśleć Apple jest ponad to, charakter tego ostatniego odrzucenia nie może pomóc, ale zastanawia nas, czy mógł być przynajmniej częściowo pod wpływem wcześniejszego sprzeciwu wokalnego Hanssona wobec AppleZasady App Store, ale nawet jeśli tak jest, to przedstawia sytuację w jeszcze gorszym świetle, a jeśli weźmiemy to pod uwagę Apple może być zagrożony miliardami dolarów w grzywnach antymonopolowych w UE, takie ruchy są albo wyjątkowo głupie, albo wykazują poziom pychy, który jest niezwykły nawet dla Apple.

Fakt jest taki Hej wydaje się, że nie robi nic znacząco innego niż setki innych aplikacji, które pojawiły się przed nim, więc dlaczego Apple wybranie tego konkretnie?

ApplePozycja

Z technicznego punktu widzenia, Apple ma pewne uzasadnienie swojej postawy, ale wydaje się w najlepszym razie niepewne.

W szczególności wytyczne dotyczące przeglądu App Store zawsze stanowiły, że muszą korzystać z aplikacji wymagających płatności w celu „odblokowania funkcji lub funkcjonalności” AppleMechanizm zakupu w aplikacji, rezygnując z 30% redukcji Apple w trakcie. Jest to omówione w rozdziale 3.1.1:

„Jeśli chcesz odblokować funkcje lub funkcje w swojej aplikacji (na przykład: subskrypcje, waluty w grze, poziomy gry, dostęp do treści premium lub odblokowanie pełnej wersji), musisz skorzystać z zakupu w aplikacji. Aplikacje nie mogą używać własnych mechanizmów do odblokowywania treści lub funkcji, takich jak klucze licencyjne, znaczniki rzeczywistości rozszerzonej, kody QR itp. Aplikacje i ich metadane mogą nie zawierać przycisków, linków zewnętrznych ani innych wezwań do działania, które kierują klientów do mechanizmów zakupowych inne niż zakup w aplikacji. ”

Ta sama sekcja ogranicza aplikacje do korzystania z innych metod, które mogłyby nakłonić użytkowników do zakupu subskrypcji w inny sposób, a nawet zakazać linków do stron internetowych.

Na tej podstawie możesz zastanawiać się, ile tak popularnych aplikacji, jak Netflix, Kindle, a nawet Dropbox unika oferowania swoich aplikacji w App Store. Odpowiedź znajduje się w sekcji 3.1.1(a), który wprowadza pewne szczególne wyłączenia dla aplikacji „czytających”.

„Aplikacje mogą umożliwiać użytkownikowi dostęp do wcześniej zakupionych treści lub subskrypcji treści (w szczególności: czasopism, gazet, książek, audio, muzyki, wideo, dostępu do profesjonalnych baz danych, VoIP, pamięci w chmurze i zatwierdzonych usług, takich jak aplikacje do zarządzania klasą), pod warunkiem że zgadzasz się nie kierować bezpośrednio lub pośrednio do użytkowników iOSa metody zakupu innej niż zakup w aplikacji, a ogólne informacje o innych metodach zakupów nie mają na celu zniechęcania do korzystania z zakupów w aplikacji ”.

Z powyższego można jednak zauważyć, że nie ma żadnych przepisów dotyczących aplikacji „e-mail”, które są kategorią, która Hej wpada w. Nie jest jednak jasne, gdzie inna aplikacja Basecamp – a mianowicie Basecamp – faktycznie trafiłby również na tę listę, a jednak Apple nigdy nie miał problemu z zatwierdzeniem tego w App Store, mimo że jest to również aplikacja obsługująca płatną usługę.

Oczywiście, Basecamp istnieje już od dłuższego czasu – prawie wyprzedza App Store – podczas gdy Hej został równocześnie uruchomiony na wielu platformach jednocześnie. Jednak tak nie jest AppleUzasadnienie dlaczego Basecamp jest dozwolone i Hej nie jest.

Raczej, Apple twierdzi, że różnica polega na tym, że Basecamp jest dla firm, a Hej dla konsumentów, rysując linię między dwiema aplikacjami, która wydaje się istnieć tylko w opinii recenzentów App Store.

W sumie, Hej to aplikacja e-mail za 99 USD rocznie. Trudno uwierzyć, że jakikolwiek profesjonalista kiedykolwiek chciałby zapłacić za dobrą usługę e-mail, ale oczywiście jesteśmy pewni, że wielu klientów będzie czekało w kolejce, aby zapłacić 99 USD rocznie za pocztę e-mail. Porównaj to jednak z Gmailem, który oczywiście obsługuje zarówno konta konsumenckie (Gmail.com), jak i biznesowe (G Suite), a mimo to nigdy nie wydawał się mieć problemów z zatwierdzeniami w App Store.

Co więcej, nigdzie w rzeczywistych wytycznych przeglądu App Store nie rozróżnia się aplikacji biznesowych i konsumenckich, co brzmi jak uzasadnienie AppleZespół recenzentów App Store pojawił się na bieżąco. Chociaż aplikacje „e-mailowe” nie są zwolnione z wytycznych, jest to pierwszy raz, gdy słyszeliśmy o blokowaniu w ten sposób, a także dość trudno argumentować, że aplikacje e-mailowe – szczególnie te, które mają własne unikalne usługi pocztowe je – są zasadniczo innymi narzędziami niż aplikacja w chmurze, taka jak Dropbox lub Dysk Google.

To powiedziawszy, jedno rozróżnienie, które mogło wzbudzić gniew Apple jest fakt, że Hej! jest wyłącznie usługą płatną, bez dostępnego bezpłatnego poziomu. Natomiast usługi takie jak Basecamp a Dropbox oferuje bezpłatne warstwy podstawowe, co oznacza, że ​​dane aplikacje są przydatne nawet dla tych użytkowników, którzy nie zdecydują się zapłacić.

Hej z drugiej strony jest całkowicie niefunkcjonalny, dopóki użytkownik nie zarejestruje się w usłudze płatnej (która jest teraz dostępna tylko na zaproszenie). Oczywiście nie różni się to zbytnio od Netflix, Hulu lub Amazon Prime, ale należą one również do kategorii, która jest wyraźnie bardziej oczywistym wykluczeniem AppleZasady. Chociaż niektóre z nich, takie jak YouTube Premium, zdecydowali się skorzystać z zakupów w aplikacji, przekazują również 30% premii na klienta, co naszym zdaniem jest jeszcze gorsze, ponieważ sprawia, że ​​klienci App Store czują się, jakby zostali wyłudzeni; nie jest to ciepłe i niewyraźne uczucie, które pomyślelibyśmy Apple chce promować wśród swoich klientów.

Jednak pod koniec dnia jest to tylko najnowszy przykład niespójnego stosowania zasad App Store przez Appleoraz kolejna wskazówka, że ​​gdyby firma miała swoją drogę, wszystko przejdzie przez system zakupów App Store. W rzeczywistości sekcja 3.1.3(a) istnieje tylko z powodu odcienia i krzyku wywołanego przez użytkowników i podobne firmy Amazon, od AppleOryginalne zasady App Store zmusiłyby użytkowników do zakupu wszystkich swoich produktów Kindle książki za pośrednictwem App Store – pomysł, który na pierwszy rzut oka jest absurdalny.

Apple ostatecznie wycofał się z tej walki, w wyniku czego 3.1.3(a) wyjątki, chociaż jasne jest, że zrobiły to niechętnie; ta ostatnia walka z Hej pokazuje, że Apple tak naprawdę nie zrezygnował ze swojego starego sposobu myślenia, ponieważ jest jedynie kapitulowany w obliczu firm technologicznych, które są zbyt duże, aby z nimi walczyć. Chociaż mocno podejrzewamy, że negatywny PR i publiczna reakcja w końcu się przekonają Apple wycofując się z tego, szczególnie w świetle trwających dochodzeń antymonopolowych, jest to przykład czegoś, co nigdy nie powinno się wydarzyć. Apple musi być lepszy niż ten.