Co mnie najbardziej wkurza w Samsung Pay

Samsung Pay to bardzo wygodna usługa płatnicza, która moim zdaniem pod wieloma względami przewyższa Google Pay. Szybki wybór karty do płatności bezpośrednio na ekranie blokady, konieczność weryfikacji każdej transakcji odciskiem palca lub tęczówką oka oraz możliwość płacenia zbliżeniowo nawet na terminalach bez obsługi NFC, bez wątpienia czynią z niej najlepszą metodę płatności na Androidzie . Ma jednak też co najmniej jedną wadę, która irytuje mnie niemal bardziej niż brak hot swapów kart w Google Pay.

Co mnie najbardziej wkurza w Samsung Pay 1

Mowa oczywiście o niekorzystaniu z Samsung Pay, gdy bateria jest słaba. Wahałbym się z podaniem konkretnych numerów, bo podobno każdy smartfon ma inny limit, ale osobiście spotkałem się z odmową dokonywania płatności zbliżeniowych pod adresem Galaxy A51, gdy osiągnie 15% naładowania. Smartfon po prostu nie pozwolił mi uruchomić Samsunga Pay, powołując się na niski poziom pozostałej energii, i sprawił, że zarumieniłem się w kolejce do kasy, szukając portfela z fizyczną kartą płatniczą.

Samsung Pay nie działa

Co mnie najbardziej wkurza w Samsung Pay 2

Być może dla użytkowników Samsunga jest to zupełnie powszechna praktyka, ale nigdy wcześniej po pierwsze nie korzystałem ze smartfonów tej marki, a po drugie płacę za zakupy przez Samsung Pay, gdy urządzenie jest na ostatnich nogach. Dlatego, gdy dowiedziałem się, że koreańskie smartfony grzeszą tą wadą, byłem bardzo rozczarowany, biorąc pod uwagę, że czasem nie zabieram ze sobą portfela ani kart bankowych, a mam tylko nadzieję na smartfon i płatność zbliżeniową, która dziś jest akceptowana w każde stoisko z shawarmą.

Dlaczego Samsung ogranicza Samsung Pay, tak naprawdę nikt nie wie. Postanowiłem poszukać informacji w Internecie i jedynym wyjaśnieniem, które wydawało mi się logiczne, było to, że technologia MST (ta, która pozwala płacić zbliżeniowo na terminalach bez NFC) wymaga zbyt dużo energii. Być może to prawda, ponieważ żadna inna usługa nie ma takiego ograniczenia. Jednak większość nowych smartfonów Samsunga nie obsługuje technologii MST, a Samsung Pay i tak nie uruchomi się na nich z niskim poziomem naładowania baterii.

Samsung Pay nie działa

Szybka analiza wykazała, że ​​ten problem irytuje nie tylko mnie. Na Reddicie jest cały wątek poświęcony tej wadzie Samsung Pay. Co więcej, twierdzenie większości użytkowników nie odnosi się nawet do samego ograniczenia, ale do Samsunga, który nie ostrzega z góry o jego istnieniu, ale konfrontuje się z faktem, że wszystkie towary są przebite i pozostaje tylko oprzeć smartfon wobec terminala, aby dokonać płatności.

Co mnie najbardziej wkurza w Samsung Pay 3

Moim zdaniem jest to dość dziwna praktyka – ograniczenie funkcji płatniczych smartfona, gdy osiągnie on 15% naładowania. Po pierwsze, faktem jest, że 15% to całkiem sporo. W niektórych przypadkach ten zasób może wystarczyć, aby smartfon działał przez kolejną godzinę. Po drugie, technologia płatności zbliżeniowych jest jedną z najmniej zasobochłonnych. To dowodzi Apple, który pozwala płacić za podróż w transporcie za pomocą iPhone’a, nawet jeśli jego bateria jest rozładowana, a Samsunga z jakiegoś powodu nie ma nawet 15%.

Czy można poprawić obecną sytuację? Osobiście uważam, że możesz. W końcu, jeśli ty Apple zadziałało, powinno działać z Samsungiem. Inna sprawa, że ​​najprawdopodobniej Koreańczycy nie zastanawiają się nad tym zbytnio, a ograniczenie korzystania z Samsung Pay przy niskim naładowaniu baterii trwa już od połowy dziesiątych, kiedy baterie były mało wydajne, i być może MST naprawdę wymagało więcej zasobów niż NFC. Cóż, jeśli jest to technicznie niemożliwe, to umiejętności inżynierów południowokoreańskiej firmy rozczarują mnie jeszcze bardziej.