Technologiczne, Gadżety, Telefony Komórkowe, Pobieranie Aplikacji!

Czy YMYL i EAT to naprawdę tylko koncepcje?

Czy YMYL i EAT to naprawdę tylko koncepcje?

W najnowszym odcinku Ask an SEO Brian Harnish bardziej szczegółowo omawia YMYL i EAT.

Istnieją nawet dowody pochodzące bezpośrednio od samego Danny’ego Sullivana, który twierdzi, że Google nie używa w algorytmie EAT ani YMYL.

Danny wyjaśnia tutaj że wskaźniki jakości Google mają zerowy wpływ na algorytmy wyszukiwania Google:

Oceny nie są wykorzystywane bezpośrednio do rankingu wyszukiwania

„Po przeprowadzeniu tych badań oceniający wystawiają ocenę jakości każdej strony. Należy pamiętać, że ta ocena nie ma bezpośredniego wpływu na pozycję tej strony lub witryny w wyszukiwarce. Nikt nie decyduje, czy dane źródło jest „autorytatywne” czy „godne zaufania”. W szczególności stronom nie przypisuje się ocen umożliwiających określenie ich rankingu. W rzeczywistości byłoby to zadanie niemożliwe i dla nas słaby sygnał. Przy setkach miliardów stron, które stale się zmieniają, nie ma możliwości, aby ludzie mogli regularnie oceniać każdą stronę.

Zamiast tego oceny to punkt danych, który łącznie pomaga nam zmierzyć, jak dobrze działają nasze systemy, dostarczając świetne treści zgodne z tym, jak ludzie – w całym kraju i na całym świecie – oceniają informacje”.

Nie jest to koncepcja trudna do zrozumienia. Czas przestać rozpowszechniać bzdury o EAT i YMYL, jakby dotyczyły one SEO.

Koniecznie obejrzyjcie dzisiaj filmik:

Poproś o transkrypcję odcinka 15 SEO

Witamy w Zapytaj SEO, odcinek 15.

Dzisiejsze pytanie brzmi: czy YMYL i EAT naprawdę są tylko koncepcjami?

Tak, to naprawdę tylko koncepcje. Przede wszystkim sam Danny Sullivan tak tutaj mówi, że osoby oceniające jakość nie mają wpływu na algorytm rankingowy Google.

Brak, zip, zilch, nada.

Tak naprawdę, jeśli chodzi o EAT i YMYL, często są to podejście zlewozmywakowe stosowane przez SEO, którzy tak naprawdę nie wiedzą nic lepiej, jeśli chodzi o konkretne wdrażanie SEO.

Więc chociaż technicznie to zadziała, mam na myśli podejście do zlewu kuchennego, w zasadzie wrzucasz wszystko na stronę internetową i masz nadzieję, że się przyklei.

To naprawdę nie jest tak skuteczne, jak strategiczne podążanie za znanymi czynnikami rankingowymi SEO.

Tak naprawdę to jakby powiedzieć „woozle wuzzle” czy coś w tym stylu, ale w przypadku EAT to wszystko, to tylko koncepcja. Za każdym razem, gdy widzisz coś, co ktoś próbuje sprzedać EAT, możesz się zastanowić, co właściwie ta osoba próbuje sprzedać.

Więc to i tak nie jest prawdziwe SEO.

To tyle w dzisiejszym, 15. odcinku Zapytaj SEO.

Nie zapomnij polubić i zasubskrybować naszego kanału YouTube, aby co tydzień otrzymywać zupełnie nowy odcinek.

Tu Brian Harnish się podpisuje. Miłego dnia!!