Technologiczne, Gadżety, Telefony Komórkowe, Pobieranie Aplikacji

Google: Obrazy znajdujące się bezpośrednio w bezpłatnych wynikach wyszukiwania to rodzaj fragmentu

Uwaga: Poniższy artykuł pomoże Ci w: Google: Obrazy znajdujące się bezpośrednio w bezpłatnych wynikach wyszukiwania to rodzaj fragmentu

Specjalista SEO zastanawiał się nad obrazami, które widział bezpośrednio w bezpłatnych wynikach wyszukiwania.

Nie w zakładce obrazu, ale bezpośrednio w bezpłatnych wynikach wyszukiwania.

Nie mogli znaleźć niczego, co mogliby powiązać z takimi kwestiami jak rozdzielczość, rozmiar czy pozycja w rankingu.

Zastanawiali się, czy to był test, czy coś innego?

John wyjaśnił, że te obrazy bezpośrednio w wynikach wyszukiwania to tylko rodzaj fragmentu. Nie opiera się na żadnym konkretnym znaczniku, który specjalista SEO zrobiłby na swoich stronach.

Nie jest to coś konkretnego, co można zdefiniować na stronach.

To naprawdę tylko kwestia: Google rozpoznaje, że te obrazy znajdują się na tych stronach. I z jakiegoś powodu ich algorytmy uważają, że pokazanie niektórych obrazów lub tego typu fragmentów pomoże użytkownikom zdecydować, które wyniki kliknąć.

Jednak to nie jest tak, że ktoś może powiedzieć: „Chcę, żeby te obrazy zostały zindeksowane. Czy te obrazy są pokazane we fragmencie?”

To bardziej tak, jakby Google wybierał obrazy ze strony.

Dzieje się to mniej więcej w 10:57 miejscu filmu.

Transkrypcja Hangouta Johna Muellera

Profesjonalista SEO 4 10:57
Próbuję uzyskać więcej informacji na temat obrazów, które ostatnio coraz częściej widuję w bezpłatnych wynikach wyszukiwania, bezpośrednio w wyszukiwaniu, a nie w zakładce obrazów. Ponieważ w Google nie ma dokumentacji, w Centrum wyszukiwania.

Próbowałem znaleźć pewne wspólne cechy obrazów lub pewne różnice. Ale nie widzę niczego powiązanego z rozdzielczością, rozmiarem lub pozycją w rankingu.

Czy to więc tylko test? Czy będzie dostępna dokumentacja? Czy masz jakieś informacje na temat tych fragmentów obrazu?

Jana 11:40
Z naszej strony są to w zasadzie tylko fragmenty. Nie opiera się więc na żadnym konkretnym znaczniku, który robisz na stronach. To nie jest coś konkretnego, co definiujesz na stronach. Tak naprawdę, zdajemy sobie sprawę, że te obrazy znajdują się na tych stronach.

Z jakiegoś powodu nasze algorytmy uważają, że pokazanie użytkownikom niektórych obrazów lub fragmentów obrazów pomoże im zdecydować, który z wyników kliknąć. To tak z naszej strony: tak, pokazujemy obrazy we fragmentach.

Myślę, że w przeszłości nie robiliśmy tego zbyt często. Ale nie jest to oparte na niczym konkretnym, co można kontrolować. Poza decyzją, że nie chcesz żadnych obrazów na tych stronach, w indeksie obrazów i chcesz z nich korzystać, co to jest?

Metatag Noimageindex. Ale nie jest to coś, o czym można powiedzieć: chcę, żeby te obrazy zostały zindeksowane lub żeby te obrazy zostały pokazane we fragmencie. Zasadniczo wybieramy obrazy ze strony.

Profesjonalista SEO 4 12:49
OK, wygląda to trochę losowo. I wątpiłem, że Google robi rzeczy losowo. Ale jeśli nie ma nic do kontrolowania lub zrobienia

Jana 12:59
To. Jak masz na myśli losowe? Czy to wybieranie złych obrazów? Lub?

Profesjonalista SEO 4 13:04
Nie, nie, złe obrazy. Czasem jednak potrzeba jednego, czasem sześciu, czasem żadnego obrazu, mimo że na stronie docelowej znajdują się obrazy. Nie widzę więc związku, dlaczego i gdzie ta decyzja ma pokazać lub nie pokazać obraz.

Jana 13:29
Nie wiem, co możemy zrobić, żeby było to trochę łatwiejsze do zrozumienia. Ale tak, może powinniśmy przynajmniej udokumentować, że rzeczywiście wyświetlamy obrazy we fragmencie i że nie jest to coś, co można łatwo kontrolować. Trafne spostrzeżenie.