Technologiczne, Gadżety, Telefony Komórkowe, Pobieranie Aplikacji

Google twierdzi, że personalizowanie niektórych elementów strony pod kątem odbiorców jest w porządku

Uwaga: Poniższy artykuł pomoże Ci w: Google twierdzi, że personalizowanie niektórych elementów strony pod kątem odbiorców jest w porządku

Jeden ze specjalistów ds. SEO miał wątpliwości dotyczące własnej regionalnej witryny internetowej. Jedna część tej witryny jest skierowana do Ameryki Łacińskiej.

Wykorzystują personalizację w dość znaczący sposób, aby zmienić niektóre elementy na stronie, aby dopasować je do specyfiki kraju. Zmienianymi elementami może być wizerunek bohatera lub waluta kraju.

Jeden oferowany przez nich produkt – marketing e-mailowy – ma różne funkcje w zależności od segmentu rynku. Tak początkowo stworzył to dostawca i wprowadzanie modyfikacji jest poza jego kontrolą.

Strona w rzeczywistości różni się w 90% od tego, co widzi Googlebot.

John wyjaśnił, że prawdopodobnie nie będzie to stanowić problemu. Należy jednak pamiętać, że Googlebot może indeksować tylko to, co widzi.

Ponieważ Googlebot zwykle indeksuje ze Stanów Zjednoczonych, oznacza to, że zaindeksuje wszystko, co będzie widoczne dla użytkowników w Stanach Zjednoczonych.

Jeśli jest coś wyjątkowego, co dodajesz ze względu na personalizację, nie zobaczymy tego.

Ale jeśli poprawiane elementy nie mają decydującego znaczenia dla tego, jak chcesz faktycznie wyglądać w wynikach wyszukiwania, nie ma w tym nic złego.

Dzieje się to mniej więcej w 30:18 miejscu filmu.

Transkrypcja Hangouta Johna Muellera

Jana 30:18
Fajny. Dzięki. Przeanalizuję niektóre z przesłanych pytań. Wrócę do wszystkich podniesionych rąk, niektórzy z was podniosą ręce i zobaczymy, jak daleko uda nam się dotrzeć. Zobaczmy, pierwsza dotyczy regionalnej witryny internetowej, która zawiera sekcję regionalną skierowaną do Ameryki Łacińskiej.

Używamy personalizacji, aby zmienić niektóre elementy strony, aby dopasować je do specyfiki kraju, np. waluty lub wizerunku bohatera. Istnieje jeden produktowy marketing e-mailowy, który oferuje różne funkcje w zależności od rynku.

Tak to skonfigurował sprzedawca i niewiele możemy z tym zrobić. Dzięki personalizacji strona różni się w zasadzie w 90% od tego, co widzi Googlebot. Nie staramy się być podejrzani, po prostu ten jeden produkt jest inny. Ryzyko jest takie samo. Witryna ma jedną subdomenę skierowaną na Amerykę Łacińską i tylko jeden adres URL tego produktu. Czy byłby to problem?

Jana 31:12
W praktyce nie powinno to stanowić problemu. Należy jednak pamiętać, że Googlebot lub Google mogą indeksować tylko to, co widzi Googlebot. A ponieważ Google zwykle indeksuje z USA, oznacza to, że będzie widoczne dla użytkowników w USA. Użytkownicy bez plików cookie, Googlebot indeksuje bez plików cookie.

Niezależnie od tego, jaka treść byłaby widoczna, zaindeksujemy ją i pod kątem tego, co będzie można znaleźć w Twojej witrynie. Jeśli więc jest coś wyjątkowego, co dodajesz tylko poprzez personalizację i chcesz, żeby Twoja witryna była pod tym kątem znajdowana, to byśmy tego nie zauważyli.

Jeśli jednak zależy Ci wyłącznie na treściach, które zazwyczaj są widoczne na stronie. A dzięki personalizacji możesz modyfikować pewne rzeczy w sposób, który nie jest krytyczny dla tego, jak chcesz być postrzegany w wyszukiwarkach, i to jest w porządku.