Technologiczne, Gadżety, Telefony Komórkowe, Pobieranie Aplikacji

Najniższy poziom standardowego Androida?

Uwaga: Poniższy artykuł pomoże Ci w: Najniższy poziom standardowego Androida?

To Batman Androida. Pozornie wyposażony w żadne specjalne supermoce, ale maksymalnie wykorzystujący swoją prostotę: uporządkowany, nie obciążony niepotrzebnymi aplikacjami, bez reklam, szybki i płynny oraz stosunkowo łatwy w aktualizacji. Nic dziwnego, pozostaje wzorem do naśladowania dla prawie każdego interfejsu użytkownika Androida – zawsze słyszymy, jak marki próbują tworzyć własne interfejsy podobne do tego, aby zapewnić użytkownikom płynniejsze korzystanie z aplikacji. Uwielbiają ją zarówno recenzenci, jak i maniacy. To dowód na to, że niezależnie od tego, jak prosta i pozbawiona jest koloru, wanilia jest królem lodów.

Mówię o fabrycznym Androidzie.
Ulubieniec klas maniaków.
Ale, niestety, nie dla mas.

Znajdą się tacy, którzy będą oburzeni tym pomysłem. Krytyka standardowego Androida może wywołać wśród jego zwolenników uczucia podobne do tych, które zagościły w sercach nazistów, gdy Żyd krytykował Hitlera w Niemczech w latach 30. XX wieku. To jest czyste. Jest nieskażone. To jest ideał.

Faktem jest jednak to, że w przeciwieństwie do Der Fuhrera i Batmana nie sprzedaje się.

Jak wynika z najnowszego raportu Counterpoint, Nokia powróciła na pierwsze miejsce. Cóż, w pewnym sensie. Organizacja badawcza umieściła Nokię na szczycie listy marek aktualizujących oprogramowanie swoich urządzeń w swoim raporcie „Aktualizacje oprogramowania i zabezpieczeń: brakujące ogniwo dla smartfonów”. 96 procent Nokii smartphones sprzedawane w Q3’18-Q2’19 działały na systemie Android Pie. Nokia jest flagowym nosicielem standardowego Androida – wszystkie jej telefony działają na fabrycznym Androidzie, a firma może poszczycić się niesamowitymi osiągnięciami, jeśli chodzi o aktualizacje Androida.

Cóż, ujmując to trochę z perspektywy, raczej brutalnie, a raport globalnej sprzedaży smartfonów tej samej organizacji, nie plasuje Nokii nawet w pierwszej siódemce marek pod względem smartphones sprzedany w drugim kwartale 2019 r. Aby choć trochę przybliżyć, jaki mógłby być udział Nokii, udział w rynku siódmej marki, Lenovo, wynosi trzy procent! Tak naprawdę, jeśli spojrzeć pod kątem udziału w rynku, w pierwszej siódemce jest tylko jeden główny użytkownik Androida – Lenovo/Motorola. To nie jest tak, że inne marki nie mają standardowych urządzeń z Androidem. Tak – Xiaomi ma na przykład serię Mi A – ale stanowią one niewielką część ich portfolio.

To daleko w porównaniu z około dwoma latami, kiedy Motorola, marka, która dzięki kultowym seriom Moto G i Moto E, dzięki kultowym seriom Moto G i Moto E, która zasłynęła z powszechnego korzystania z Androida, ponownie znalazła się w pierwszej piątce rynku amerykańskiego, podwajając swój udział w rynku. Jej spółka-matka, Lenovo, również wykazała oznaki przyjęcia standardowego Androida, a wraz z pojawieniem się Nokii i Asusa na drodze do powrotu ze standardowym Androidem, wydawało się, że nadszedł czas na uporządkowany Android. Co w opinii wielu ekspertów było dobrą rzeczą. W końcu kto chciałby mieć zagracony interfejs pełen aplikacji innych firm, które często replikowały to, co było już w podstawowym systemie Android w telefonie – mieliśmy telefony z wieloma przeglądarkami, klientami do przesyłania wiadomości, kilkoma grami (niektóre z nich były częściowymi instalacjami) i tak dalej. NA? Wszystkie te aplikacje i usługi oparte na reklamach po prostu pochłaniają zasoby i mogą spowalniać telefony. Z pewnością każdy chciał czystego i uporządkowanego korzystania z Androida?

Najwyraźniej tego nie zrobili.

Kilka lat temu można było to przypisać względnej niedostępności standardowych urządzeń z Androidem. Ale ten argument nie jest dziś prawdziwy. Standardowy system Android jest bardzo dostępny – Motorola i Nokia mają na nim wiele telefonów, Xiaomi ma serię wersji Android One, a Asus używał standardowego systemu Android w bardzo popularnej serii telefonów Zenfone Max Pro. Na przykład konsument na rynku indyjskim z pewnością ma do dyspozycji wiele standardowych urządzeń z Androidem. Nie jest to kwestia dostępności ani nawet ceny – wiele standardowych urządzeń z Androidem jest dostępnych w segmencie poniżej 15 000 rupii, czyli w tym samym, w którym miliony egzemplarzy sprzedają się takie marki jak Redmi i Realme.

Wszystko to sprawia, że ​​można się zastanawiać, czy standardowy system Android to magiczna kula, w którą wielu z nas (w tym Yours Truly) wierzyło. Nie, nie ma wątpliwości, że jest uporządkowany i zapewnia znacznie większą kontrolę nad urządzeniem niż „interfejs ze skórką”. I cóż, jak wspomniałem wcześniej, ma on szereg innych zalet – jest przejrzysty i uporządkowany, stosunkowo łatwiejszy w aktualizacji, bezpieczniejszy, wolny od reklam, wolny od bloatware, jest w stanie walczyć z przestępczością w kostiumie nietoperza w noce (no dobra, to może trochę za dużo).

Ale to, czym wyraźnie nie jest, jest kluczowym czynnikiem sprzedaży produktu. Szybko staje się odpowiednikiem filmu artystycznego, który oklaskuje krytyków, a kasa ignoruje. Zdobyje uznanie, ale nie opinii publicznej.

Krótko mówiąc, akcje Androida spadają. Miejmy nadzieję, że Android 10 i nowe Pixele to zmienią. Ponieważ w świecie coraz bardziej opanowanym przez złożoność zawsze powinno być miejsce na czystą prostotę.

Joker może być bardziej popularny i kolorowy. Ale co tam, naprawdę potrzebujesz Batmana!

Table of Contents