Phil Schiller mówi Apple w najbliższym czasie nie zmieni zasad App Store

Phil Schiller mówi Apple w najbliższym czasie nie zmieni zasad App Store 1

Apple w ciągu ostatniego tygodnia wzbudzało sporo zamieszania, a recenzenci App Store zdecydowali, że aplikacja e-mailowa narusza zasady cyfrowego sklepu, w związku z czym zablokowała przyszłe aktualizacje, chyba że zostaną wprowadzone określone zmiany.

Teraz, w większości przypadków, gdy tak się dzieje, deweloperzy mogą naprawić problem i przejść dalej, otrzymując zielone światło od AppleRecenzenci App Store i ich aplikacja jest łatwo dostępna do zainstalowania na obsługiwanych urządzeniach. Ale w tym konkretnym przypadku nie jest to takie proste. Co więcej, wszystko to przekształciło się w toczącą się i trudną do zignorowania sprawę antymonopolową Apple i jego zasady związane z opłatami w App Store.

AppleSzef marketingu, Phil Schiller, zastanowił się nad tym tematem – i postanowił podwoić, mówiąc zasadniczo, że Apple nie robi tutaj nic złego, a firma nie planuje w najbliższym czasie żadnych zmian w zasadach związanych z opłatami i cyfrową witryną sklepu. Prawdopodobnie nie jest to kierunek, którego spodziewa się wiele osób Apple iść, ale oto jesteśmy.

I dzieli go niespełna tydzień od rozpoczęcia tegorocznej światowej konferencji programistów.

Najnowsza wersja pochodzi z TechCrunch, który wczoraj rozmawiał na ten temat ze Schillerem. Ten kerfuffle obraca się wokół aplikacji e-mail o nazwie „Hej”. Ma dołączoną subskrypcję 99 USD rocznie, ale programiści postanowili ją pominąć Apple30% opłaty za zakupy w aplikacji i oferuje klientom możliwość zarejestrowania się w usłudze poza aplikacją. To nic nowego, ale Apple zastanawiał się, w jaki sposób programiści radzą sobie teraz. W związku z tym firma wyjaśniła, że ​​aby upewnić się, że aplikacja pozostanie w App Store – i że obsługuje przyszłe aktualizacje oprogramowania i poprawki błędów – musi obsługiwać zakupy w aplikacji.

Według Schillera, jest „wiele rzeczy”, które programiści Hey mogliby zrobić, aby uzyskać aprobatę aplikacji przez komisję oceniającą, i ma nadzieję, że firma to zrobi. Jedna z nich wydaje się być nową stroną powitalną, gdy użytkownicy otwierają teraz aplikację. Jak wspomniano powyżej, nie ma sposobu na zarejestrowanie się w usłudze subskrypcji w aplikacji i od tego czasu Apple nie pozwala linkom w aplikacjach omijać opcji zakupu w aplikacji, jest to po prostu strona informująca użytkownika, że ​​nie może zarejestrować się w aplikacji.

Schiller twierdzi, że nie jest to najlepsza aplikacja dla klientów iOS i dlaczego, po części, musi być dostępna:

Pobierasz aplikację, a ona nie działa, nie tego chcemy w sklepie ”- mówi Schiller. To, mówi, dlaczego Apple wymaga, aby zakupy w aplikacji oferowały taką samą funkcjonalność zakupową, jak w innym miejscu.

To prowadzi do kolejnego problemu. AppleReguły wymagają, aby aplikacje oferujące usługi subskrypcji poza App Store musiały oferować sposób uzyskania tej subskrypcji w aplikacji. Jak zauważa powyżej Schiller, chodzi o „doświadczenie”, ale problem jest taki Apple pozwala niektórym kategoriom aplikacji całkowicie ominąć tę regułę. Tak jak Apple zauważa, wyjątek dotyczy aplikacji „Reader” i że aplikacje e-mailowe nigdy nie zostały wykluczone.

Na Schillera:

Nie rozszerzyliśmy tych wyjątków na całe oprogramowanie. Adres e-mail nie jest i nigdy nie był wyjątkiem uwzględnionym w tej regule.

Jest jednak inny sposób, aby na to spojrzeć: aplikacje firm, które są wystarczająco duże, aby uzyskać pewien efekt dźwigni. Amazon Prime Video oferuje na przykład zakupy i wypożyczenia w aplikacji i nie musi przekraczać normalnie wymaganych opłat, aby Apple.

Schiller zauważa, że ​​jednym ze sposobów, w jaki Hej może naprawić sytuację, jest oferowanie różnych poziomów, jednego płatnego i jednego bezpłatnego:

Schiller twierdzi, że jednym ze sposobów, w jaki Hay mógł pójść, jest oferowanie bezpłatnej lub płatnej wersji aplikacji z podstawowymi funkcjami do czytania e-maili w „App Store”, a następnie osobno oferowała ulepszoną usługę e-mail, która współpracowała z aplikacją Hey na iOS na własnej stronie internetowej . Schiller podaje jeszcze jeden przykład: aplikację RSS, która czyta dowolny kanał, ale także czyta zaktualizowany kanał, za który można pobierać opłaty za osobną stronę. W obu przypadkach aplikacje miałyby funkcjonalność po pobraniu ze sklepu.

Ciekawie robi się w liście tego listu Apple wysłane do Basecamp, które Schiller dostarczył TechCrunchowi. Oto interesująca część:

Dziękujemy za bycie programistą aplikacji na iOS. Rozumiemy, że Basecamp opracował wiele aplikacji i wiele kolejnych wersji dla „App Store” od wielu lat i że „App Store” rozpowszechniło miliony takich aplikacji wśród użytkowników iOS. Te aplikacje nie oferują zakupu w aplikacji – w związku z tym w ciągu ostatnich ośmiu lat nie wniosły żadnych przychodów do „App Store”. Cieszymy się, że możemy nadal wspierać Cię w branży aplikacji i oferować rozwiązania zapewniające bezpłatne usługi – o ile przestrzegasz i przestrzegasz tych samych „Przepisów przeglądu aplikacji” oraz warunków, których muszą przestrzegać wszyscy programiści.

Apple dokłada wszelkich starań, aby powiedzieć, że inne aplikacje Basecamp dostępne w App Store są bezpłatne, w wyniku czego „nie przyczyniają się” do App Store „przez ostatnie osiem lat”. Całe oświadczenie wydaje się Apple stara się uzbroić Basecampa, w zasadzie wymachując faktem, że są na tyle mili, że ich inne bezpłatne aplikacje mogą być dostępne w App Store. Teraz, gdy Basecamp ma dostępną aplikację opartą na subskrypcji, cóż, Apple chce cięcia, a może Basecamp powinien czuć się do tego zobowiązany, ponieważ AppleDo tej pory było miło.

Basecamp nie ma planu wycofania się z własnej pozycji: tam, gdzie nie przeznacza ponad 30% swoich dochodów na Apple właśnie dlatego Apple domaga się tego. A teraz Schiller stwierdził, że nie wycofuje się. Problemem jest Apple trzyma wszystkie karty, a jeśli Basecamp chce pozostać Hej dostępny dla użytkowników iOS, będzie musiał to zrobić AppleWskazówki tutaj.

Wyjaśnijmy tutaj, że nie chodzi tylko o obawy Basecamp związane z problemami antymonopolowymi Apple i App Store. Niedawno informowaliśmy, że zarówno Epic Games, jak i Match Group (właściciele aplikacji randkowych, takich jak Tinder i Hinge), budzą obawy ApplePraktyki. I nie możemy zapominać, że Spotify był jednym z najbardziej głośnych przeciwników AppleDotychczasowe opłaty.

Ale Apple nic z tego nie jest obca i od samego początku pozostaje stanowczy w tej sprawie. A teraz Schiller w zasadzie to mówi Apple nie zmieni niczego związanego z opłatami w najbliższym czasie, jeśli w ogóle.

Jak się z tym wszystkim czujesz? Jest Apple po prawej? A może firma musi zmienić swoje postępowanie?