Po wstępnym zatwierdzeniu nowa aplikacja e-mail „Hej” została odrzucona przez recenzentów App Store

Po wstępnym zatwierdzeniu nowa aplikacja e-mail „Hej” została odrzucona przez recenzentów App Store 1

Jeśli śledziłeś nowe aplikacje e-mail, prawdopodobnie zauważyłeś nowy od twórców popularnego Basecampa o nazwie „HEY”. Choć wszystko zaczęło się dobrze, twórcy wpadli na trochę wzburzonej wody od oficjalnego debiutu aplikacji.

Hej jest już chwalony za użyteczność i świeże pomysły w przestrzeni e-mail, ale okazuje się, że standardową opcją subskrypcji aplikacji są wzburzone pióra Apple. Mówiąc dokładniej, recenzenci przeglądający zgłoszenia aplikacji do App Store. Według nowego raportu z Protokół, programiści odpowiedzialni za aplikację do obsługi poczty e-mail wpadli w błąd AppleZ powodu subskrypcji zestaw reguł dla sklepu cyfrowego.

Według twórców aplikacji, przesłanie pierwszej wersji przebiegło bez żadnych problemów. Był gotowy do pracy, dostępny w App Store, a subskrypcja była w porządku. Jednak gdy główny programista Basecamp Zach Waugh próbował przesłać zaktualizowaną wersję aplikacji (wersja 1.0.1) recenzenci App Store odrzucili aplikację. A kiedy Waugh spróbował ponownie, z wersją 1.0.2 tym razem recenzenci App Store ponownie odrzucili aplikację.

Powód? Reguła 3.1.1: jeśli programiści chcą pozwolić użytkownikom kupować rzeczy bezpośrednio w aplikacji, muszą z nich skorzystać AppleSystem płatności.

Waugh i Basecamp nie uważali tej reguły za stosowaną. Hej kosztuje 99 USD rocznie, ale użytkownicy nie mogą się zarejestrować ani płacić w aplikacji na iOS. Jest to aplikacja do korzystania z istniejącej usługi zewnętrznej, podobnie jak tytułowa platforma Basecamp – oraz Netflix i Slack i niezliczone inne aplikacje. „Więc byliśmy w porządku, może właśnie dostaliśmy recenzenta w poniedziałek rano” – powiedział współzałożyciel Basecamp i dyrektor techniczny David Heinemeier Hansson. Wielu programistów na przestrzeni lat odkryło, że ich szczęście przy recenzowaniu aplikacji czasami zależało od tego, kto przypadkiem szukał i czy wypili już kawę. Więc Basecamp naprawił więcej błędów, przesłał nową wersję – 1.0.2 – i liczyłem na najlepsze.

Problem polega na tym, że Hej nie pozwala użytkownikom na subskrypcję usługi, która kosztuje 99 USD rocznie w ramach aplikacji. Muszą wyjść poza aplikację i subskrybować usługę bezpośrednio. Wiele różnych aplikacji używa tej „sztuczki” do omijania AppleObniżenie zysków (które może wynosić od 15% do 30%). Jednak recenzent App Store, który przygląda się procesowi przesyłania Hey, powiedział, że jeśli programiści nie wdrożą opcji zakupu w aplikacji, Hey można całkowicie usunąć.

The Apple recenzent powiedział, że dzwoni, ponieważ nowa aplikacja nie rozwiązała problemu z regułą 3.1.1. Problem został eskalowany wewnętrznie i Apple ustalił, że jest to ważne odrzucenie – jedynym sposobem na przejście do przodu byłoby wdrożenie AppleSystem płatności. I nie tylko to: powiedziano o tym Waughowi Apple chciałby zobowiązania i harmonogramu wdrożenia systemu płatności, lub Apple może być zmuszony do całkowitego usunięcia Hej z App Store.

I wtedy Apple podał nieco więcej informacji, ale nic, co ułatwiło proces twórcom:

Zauważyliśmy, że twoja aplikacja pozwala klientom na dostęp do treści, subskrypcji lub funkcji, które kupili w innym miejscu, ale te elementy nie były dostępne jako zakupy w aplikacji ”- powiedział. Ponieważ hej nie kwalifikuje się jako aplikacja „Reader”, Apple powiedział, że istniejący subskrybenci mogliby logować się normalnie, ale Hej musiał udostępnić wszystkie subskrypcje nowym użytkownikom jako zakupy w aplikacji.

Jeśli uważasz, że Basecamp się z tego zrezygnuje, będziesz w błędzie. W rzeczywistości są gotowi iść w zupełnie przeciwnym kierunku. Heinemeier Hansson, partner Basecamp, mówi, że firma jest gotowa „wydać każdego dolara, który mamy lub kiedykolwiek zarobimy”, aby „spalić to” – to jest AppleCięcia przychodów z aplikacji sprzedawanych w cyfrowym sklepie.

W tej chwili Hej jest nadal dostępny w App Store. I brzmi jak Apple może walczyć, jeśli proces sprawdzania będzie nadal oznaczać nową aplikację e-mail. Lub, co gorsza, pociąga to całkowicie.

Co o tym sądzisz? AppleRecenzenci aplikacji po prostu przesadzają i sięgają zbyt daleko? A może firma ma rację?