Technologiczne, Gadżety, Telefony Komórkowe, Pobieranie Aplikacji

Recenzja Oppo Enco X: zadziorna garść (Dyn)Audio Dynamite!

Uwaga: Poniższy artykuł pomoże Ci w: Recenzja Oppo Enco X: zadziorna garść (Dyn)Audio Dynamite!

Jej telefony mogły trafić częściej na pierwsze strony gazet w zeszłym roku (a jak dotąd także w tym roku), ale jednym z kluczowych wydarzeń roku 2020 było rosnące skupienie się Oppo na segmencie audio. Przez cały rok marka oferowała szereg ofert wartych swojej ceny, a zanim dobiegł końca rok 2020 (dzięki Bogu!), seria Enco była jedną z najlepszych opcji dla każdego, kto szuka dobrego dźwięku przy stosunkowo napiętym budżecie .

Cóż, marka rozpoczęła 2021 rok kolejnym produktem Enco. Tym razem celuje wyżej niż segment budżetowy stosunek jakości do ceny. Z ich ceną Rs 9990, właśnie wprowadzony na rynek Enco X bardzo dokładnie trenuje swoje narzędzia audio w segmencie bardziej premium – takim jak Samsung, AppleJabra i Sony.

Wyglądający rutynowo mądrze…

I szczerze mówiąc, Enco X wnosi sporo do bitwy. Pod względem wzornictwa nawiązują nieco do AirPods Pro z konstrukcją douszną (która mieści się w uszach) i małymi nóżkami. Umieszczono je w prostokątnym etui ładującym z zaokrąglonymi krawędziami, które bez problemu zmieści się w większości kieszeni i dłoni. Zarówno obudowa, jak i zatyczki mają bardzo błyszczące wykończenie, co przyciąga pewne smugi i zadrapania, ale wyglądają wystarczająco elegancko, chociaż jest mało prawdopodobne, aby wyróżniały się w tłumie. Dla tych, którzy chcą bardziej precyzyjnego dopasowania, w pudełku znajdują się dodatkowe gumowe końcówki. Pąki są odporne na zachlapania i kurz i mają stopień ochrony IP 54, ale obudowa tak nie jest.

To powiedziawszy, obudowa ma metalową ramę, co jest rzadkością w TWS i sprawia wrażenie naprawdę solidnego. Z tyłu obudowy znajduje się logo Dynaudio, które sprawi, że audiofile będą stać i się gapić – więcej o tym później. Na obudowie znajduje się również mała dioda LED wskazująca żywotność baterii – kolor zielony oznacza dobry, żółty średni, a czerwony oznacza czas ładowania. Chcielibyśmy mieć więcej świateł jako lepszą wskazówkę, ale to tylko my. Są mniej natrętne.

Pąki, ważące niecałe pięć gramów każdy, są bardzo lekkie, a sama obudowa waży około czterdziestu gramów. Całe opakowanie waży nieco ponad pięćdziesiąt gramów – to około jedna trzecia wagi większości smartphones.

…i też całkiem funkcjonalny

Enco X nie są jednak lekkimi urządzeniami, jeśli chodzi o dźwięk. Dużo dzieje się w tych maleńkich pączkach. Słuchawki powstały we współpracy z duńską firmą audio Dynaudio, która cieszy się znakomitą reputacją wśród audiofilów. Widać to także po dbałości o jakość dźwięku tych słuchawek. Wierzymy, że duński zespół otrzymał dużą kontrolę nad wewnętrznymi elementami Enco X, w wyniku czego powstał dość skomplikowany układ, obejmujący trójwarstwowy kompozytowy przetwornik 11 mm i 6 mm zbalansowany sterownik membranowy. Bez wchodzenia w żargon, z grubsza oznacza to, że dynamiczny przetwornik 11 mm będzie obsługiwał niższe i średnie częstotliwości, a zbalansowany przetwornik membranowy 6 mm poradzi sobie z wyższymi. Szczerze mówiąc, to dużo inżynierii dźwięku w TWS.

Co więcej, obsługują one kodek LHDC, który umożliwia bezprzewodowe przesyłanie strumieniowe dźwięku o wysokiej rozdzielczości. Oczywiście na szczęście potrzebujesz reklamy kompatybilnych telefonów, wiele z nich obsługuje ją teraz. Oppo twierdzi, że wszystkie jego urządzenia korzystają z systemu ColorOS 7.1 A.49 i nowsze będą to obsługiwać, z aktualizacją OTA dla wielu z tych, które tego nie robią – czy najnowsze flagowce to obsługują. Obsługuje także AAC i SBC, chociaż nie ma obsługi aptX.

Wszystko to dzięki technologii Bluetooth 5.2, łączność z wieloma urządzeniami (w tym możliwość przełączania między dwoma), potrójne mikrofony w każdym zauszniku do redukcji szumów podczas rozmów i, cóż, nie tylko aktywna redukcja szumów, ale jej dwa poziomy. Nieważne, jak na nie spojrzysz, Oppo Enco X ma mnóstwo funkcji.

Oszałamiająco dobry dźwięk

Wszystko to razem zapewnia wrażenia dźwiękowe, które są naprawdę oszałamiające pod względem przejrzystości. Nawet jeśli nie korzystaliśmy z LHDC (a wiele osób nie będzie tego robić – pliki są ciężkie), byliśmy po prostu porwani przez samą jakość wyjścia audio Enco X. Nie, ci, którzy kochają bas i dudniące bity, mogą uznać to za są trochę rozczarowujące, ale jeśli jesteś typem człowieka, który lubi słyszeć każdy element kompozycji muzycznej, od perkusji przez smyczki, klawisze i wokal, po prostu pokochasz Enco X. Bas jest obecny, ale nigdy nie przytłacza, wokale są bardzo wyraźne i zaskakują, zaskakują (w TWS), wyższe częstotliwości (wysokie tony) zostały bardzo dobrze obsłużone.

Tak naprawdę niektórzy z nas, przyzwyczajeni do nieco cieplejszego, przyjaznego basom brzmienia, stwierdzili nawet, że Enco X jest nieco ostry przy dużych głośnościach – audiofile pokiwaliby głową z aprobatą. Jeśli chodzi o zrównoważoną jakość dźwięku, powiedzielibyśmy, że są one bardzo zbliżone do tego, co słyszeliśmy z serii Sennheiser Momentum True Wireless i w rzeczywistości lepiej radzą sobie z wysokimi tonami, chociaż niektórzy woleliby nieco głębsze brzmienie Momentum. Tak, wiemy, że niektórzy będą narzekać na brak obsługi aptX, ale szczerze mówiąc, byliśmy zbyt zajęci zachwycaniem się jakością dźwięku, aby to zauważyć.

W filmach nie ma prawie żadnych opóźnień i chociaż w niektórych grach mogliśmy je dostrzec, zazwyczaj nosiliśmy je nawet podczas sesji grania, ponieważ brzmiały tak dobrze. To dźwięk bardzo wysokiej klasy i najwyższej jakości pod względem jakości. Poziomy głośności są dobre. Tak dobrze, że prawie nigdy nie graliśmy niczego na poziomie przekraczającym 75 procent.

ANC, który faktycznie działa…

Następnie następuje aktywna redukcja szumów. Jeśli wybierzesz właściwe wskazówki (pomocne może okazać się oprogramowanie do parowania), Enco X bardzo dobrze radzą sobie z tłumieniem dużej ilości dźwięków zewnętrznych. Ale włącz ANC, a sytuacja stanie się zauważalnie lepsza. I w przeciwieństwie do bardzo symbolicznego ANC, jaki otrzymujemy w większości TWS w tym segmencie, Enco X faktycznie zabija sporo dźwięku zewnętrznego. Stwierdziliśmy, że zagłuszają sporo hałasu nawet w parku, w którym jest dużo spacerów, i świetnie jest je nosić w kawiarni, chociaż jeśli jesteś w Starbucks, noszenie ich z maksymalnym ANC może oznaczać tęsknię za słyszeniem twojego imienia, kiedy je woła. Nie, nie pasuje do rodzaju ANC, który otrzymasz w high-endowych słuchawkach nausznych, ale wygodnie pokonuje ten rodzaj ANC, który mamy nawet w Sennheiser HD 458 BT!

Enco X są wyposażone w dwa poziomy ANC – maksymalną redukcję szumów i redukcję szumów. Obydwa są naprawdę bardzo przydatne, ale maksymalna redukcja szumów działa najlepiej, chociaż dźwięk w samych słuchawkach ulega pewnemu pogorszeniu, gdy się na to zdecydujesz. Dostępny jest również tryb przezroczystości, który pozwala słyszeć dźwięki zewnętrzne. Domyślnie TWS są ustawione na przełączanie między trybem przezroczystości a maksymalną eliminacją szumów i jest to ustawienie, które powinno działać dla większości ludzi.

…podobnie jak połączenia i łączność

Byliśmy również bardzo mile zaskoczeni poziomem jakości rozmów w Enco X. TWS w zasadzie nie są najlepszymi opcjami do rozmów telefonicznych, ale rzeczywiście działały bardzo dobrze. Oppo wspomniało o specjalnym układzie mikrofonów, który rozpoznaje Twój głos i stara się minimalizować inne dźwięki zewnętrzne. Cóż, z pewnością wydaje się, że to działa, ponieważ nikt, z kim rozmawialiśmy, nie narzekał na wyraźne słyszenie nas, a nawet użyliśmy ich do kilku wideokonferencji. Powiedzielibyśmy, że są one tuż poniżej AirPods w tym dziale.

Łączność Bluetooth robi ogromne wrażenie. Mogliśmy bardzo wygodnie wykonywać połączenia telefoniczne i słuchać dźwięku, nawet będąc dwadzieścia stóp od naszych urządzeń, a czasem nawet za ścianą pośrodku. Czy musimy dziękować Bluetooth 5.2 tego nie wiemy, ale to sprzęt z najwyższej półki.

Dobrze wykonany interfejs dotykowy

Jeśli chodzi o sterowanie, Oppo zdecydowało się na system dotknij, przesuń i przytrzymaj na słuchawkach. Uznaj to, co się należy – w rzeczywistości daje to sporą kontrolę nad pąkami. Możesz przesuwać w górę i w dół, aby regulować głośność. Jedno długie naciśnięcie pozwala przełączać się między dwoma różnymi poziomami redukcji szumów (możesz ustawić te, które chcesz w aplikacji – domyślnie otrzymujesz maksymalny tryb ANC lub tryb przezroczystości). Podwójne dotknięcie pozwala przejść do następnego utworu lub odebrać lub zakończyć połączenie. Trzykrotne dotknięcie przeniesie Cię do wirtualnego asystenta. Wreszcie długie naciśnięcie pozwala przełączać się między dwoma podłączonymi urządzeniami,

Jeśli nie podoba Ci się to rozwiązanie, możesz je zmienić, przechodząc do ustawień na urządzeniu Oppo lub korzystając z aplikacji HeyMelody na innych urządzeniach z Androidem. Niestety, ta aplikacja nie jest dostępna na urządzenia z systemem iOS, więc w zasadzie utkniesz w ustawieniach domyślnych. Reakcja jest dobra, więc nie ma na co narzekać – po prostu upewnij się, że wyregulowałeś pąki w swoim urządzeniu, trzymając je, a nie łodygę, ponieważ może to przypadkowo uruchomić niektóre elementy sterujące.

Parowanie jest proste — wystarczy otworzyć obudowę i zobaczyć, jak słuchawki pojawiają się na wyświetlaczu telefonu. Jeśli chcesz połączyć się z nowym lub dodatkowym urządzeniem, otwórz etui i wciśnij przycisk z boku etui, aby przejść w tryb parowania.

Również przyzwoita żywotność baterii

Jedynym obszarem, w którym Enco X są trochę śmiertelne, jest żywotność baterii. Jeśli maksymalnie korzystasz z ANC, być może otrzymasz coś w okolicach godzin. Wyłączenie go dodaje kolejne półtorej godziny. Etui ma kolejne cztery ładowania, więc możesz liczyć na żywotność baterii około 20 godzin, a przede wszystkim, co nie jest szalenie wyjątkowe, ale jest więcej niż wystarczające dla większości użytkowników i bardzo w strefie AirPods. Etui można ładować bezprzewodowo (obsługuje standard ładowania Qi), ale my woleliśmy korzystać z portu USB typu C – ładowanie odbywa się w ciągu około dwóch godzin zwykłą ładowarką 15 W.

Mistrz w swojej cenie, pretendent dla tych, którzy nie mają sobie równych

za Rs 9990, Oppo Enco X to po prostu najlepszy TWS, jaki można kupić za mniej niż 10 000 rupii. Chyba że jesteś basistą, zależy Ci na naprawdę długim czasie pracy na baterii lub dużej liczbie elementów sterujących na urządzeniu z systemem iOS (ta aplikacja towarzysząca pozostaje dostępna wyłącznie na Androidzie). Pod względem jakości dźwięku z łatwością przewyższa Sony WF-XB700 i Samsunga Galaxy Buds Live jest o wiele bardziej dopracowany niż niedrogi, ulubiony audiofilski TWS, Lypertek Tevi. W rzeczywistości powiedzielibyśmy nawet, że Enco X atakuje takie modele jak Sony WF-1000XM3, serie Jabra Elite i Sennheiser Momentum, a także słuchawki AirPods, a do tego asortymentu zaliczamy Pro. A jeśli to ci czegoś o nich nie mówi, cóż, nic nie powie.

Po pokazaniu nam na co go stać w budżetowym segmencie TWS, Oppo właśnie dostarczyło dowód, że potrafi połączyć to z tym, co najlepsze w segmencie premium. Bez pobierania szalonej ceny premium. Enco X to garść i ucho czystego dynamitu audio.

Zrób ten dynamit Dynaudio.

Plusy

  • Znakomicie zrównoważony dźwięk
  • Bardzo dobry ANC
  • Dobra jakość rozmów
  • Łączność z wieloma urządzeniami

Cons

  • Żywotność baterii mogłaby być lepsza
  • Nie dla bassheadów
  • Brak aplikacji na iOS
  • Niektórym może nie podobać się interfejs gestów