Rząd Stanów Zjednoczonych naciska na to, aby lotniska stosowały rozpoznawanie twarzy przez obywateli

Wszyscy znamy problem z przejściem przez linię TSA na lotnisku. Jest to jednak niechętnie przyjęta, jeśli nie mile widziana wtargnięcie. Jasne, linie mogą być długie, a pracownicy TSA graniczą z werbalnie obelżywymi, ale zapewnia nam bezpieczeństwo.

Aby nadal zapewniać nam bezpieczeństwo, rząd Stanów Zjednoczonych chce wprowadzić kolejną kontrolę na lotnisku. Chcą zacząć korzystać z rozpoznawania twarzy w procesie bezpieczeństwa na lotniskach.

Naciskaj na rozpoznawanie twarzy na lotniskach

Szczerze mówiąc, jest to coś, co obywatele spoza Stanów Zjednoczonych znosili już od ponad dekady podczas podróży po kraju. Musieli poddać się czytaniu twarzy, które pasuje do bazy danych, a także oddać swoje odciski palców.

Ale Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) zaproponował rozszerzenie tego procesu rozpoznawania twarzy w celu włączenia obywateli USA „w celu zapobiegania osobom próbującym nieuczciwie korzystać z amerykańskich dokumentów podróży oraz identyfikować przestępców oraz znanych lub podejrzanych o terroryzm”.

Ten pomysł nie pasuje do wszystkich. Amerykańska Unia Wolności Obywatelskich już narzekała: „Podróżni, w tym obywatele USA, nie powinni poddawać się inwazyjnym skanom biometrycznym po prostu jako warunek korzystania z konstytucyjnego prawa do podróżowania” – powiedział w oświadczeniu starszy analityk ds. Polityki z ACLU Jay Stanley .

„Nacisk rządu na pęd do przodu dzięki wdrożeniu na szeroką skalę tej potężnej technologii nadzoru budzi poważne obawy dotyczące prywatności” – dodał.

Wiadomości Rozpoznawanie twarzy Treść lotnisk

Stanley zauważa, że ​​rząd USA wielokrotnie powtarzał prawodawcom, że obywatele „nie będą musieli poddawać się tej inwazyjnej technologii nadzoru jako warunek podróży”, jednak ten najnowszy pomysł DHS prowadzi do myśli, że „rezygnują z tego, co było już niewystarczająca obietnica ”.

Kwestia dotyczy również tego, w jaki sposób rząd będzie przetwarzał dane, które gromadzi na temat podróżnych. Na początku tego roku podwykonawca celny i ochrony granic w USA doznał cyberataku. Hakerzy ukradli zdjęcia podróżnych i zdjęcia ich tablic rejestracyjnych pojazdów. Jeśli USA nie mogłyby poradzić sobie z tymi danymi, dlaczego ktoś miałby im ufać większą ilością swoich danych?

Inna grupa wolności obywatelskich, Electronic Frontier Foundation, powiedziała w czasie cyberataku CBP: „Nieodłączne ryzyko takiej kradzieży jest jednym z powodów, dla których rząd nie powinien gromadzić tak wrażliwych informacji w pierwszej kolejności”.

Jeśli chodzi o plany DHS dotyczące rozpoznawania twarzy, plan może być już zbyt daleko w trakcie procesu wycofywania. Michael Hardin nadzoruje politykę wyjazdu / wjazdu i planowanie w departamencie i powiedział, że plan jest na „końcowych etapach odprawy”. Obiecał jednak, że program nie uruchomi się, dopóki proces konsultacji publicznych nie zostanie zakończony, chociaż nie jest wyjaśnij, co by to oznaczało.

Kiedy bezpieczeństwo staje się natrętne

Ponownie, dodatkowe bezpieczeństwo może być pożądaną przeszkodą, jeśli zapewnia nam bezpieczeństwo i nie wymaga od nikogo przejścia niepotrzebnych kroków. Ponieważ jednak DHS zajmuje się także imigracją, a ostatnio dąży do wyodrębnienia nielegalnych imigrantów, wydaje się, że może to być niepotrzebne naciski na obywateli w celu znalezienia osób przebywających nielegalnie w tym kraju.

Innymi słowy, naraża obywateli na utratę prywatności poprzez udokumentowanie ich twarzy przez rząd w celu znalezienia osób niebędących obywatelami.

Bez względu na to, czy mieszkasz w USA, co sądzisz o portach lotniczych korzystających z rozpoznawania twarzy, aby zapewnić sobie bezpieczeństwo na lotniskach? Podziel się z nami swoimi przemyśleniami i obawami w komentarzach poniżej.

Czy ten artykuł jest przydatny?