Twitter staraj się uniemożliwić użytkownikom udostępnianie artykułów bez ich czytania

Dezinformacja jest jednym ze złych problemów, które dotykają dzisiejszy świat. Od czasu pojawienia się tego problemu trudno było ustalić wyraźną linię podziału między nim a prostym prawem do wolności słowa.

W szczególności ta kontrowersja znajduje silne odzwierciedlenie w krajach takich jak Stany Zjednoczone, w których nacisk kładzie się na wolność wypowiedzi. Sieci społecznościowe lubią Twitter są świadomi tej sytuacji. Z tego powodu szukali sposobów na umieszczenie swojego ziarna piasku w walce z dezinformacją bez wchodzenia na pole, na którym można ich oskarżyć o ograniczenie indywidualnych swobód.

Z tego powodu jego nowa inicjatywa zachęcania użytkowników do czytania opublikowanych artykułów przed udostępnieniem i komentowaniem stanowi dla nich prostą opcję.

Czy nie wolałbyś najpierw go przeczytać?

Twitter staraj się uniemożliwić użytkownikom udostępnianie artykułów bez ich czytania 1

Chociaż nie jest to jednoznaczne pytanie, które zadaje Twitter, firma podczas oświadczenia oświadczyła, że ​​zapyta użytkowników, czy nie wolą najpierw otworzyć linku (a zatem przeczytać go) przed ponownym przesłaniem go na platformę.

Po przedstawieniu im tej wiadomości głośniki wysokotonowe będą miały możliwość podjęcia decyzji, a nawet mogą kontynuować publikowanie, jeśli wolą. Na początku może się wydawać, że ten środek został podjęty Twitter jest trochę rozluźniony lub może nie mieć tak dużego efektu.

Ponieważ jednak interesem firmy nie jest cenzura, zastosowali ją jako metodę tworzenia „tarcia” w procesie ponownego przesyłania dalej. W ten sposób mają nadzieję zachęcić niektórych użytkowników do refleksji przed udostępnieniem treści, których po prostu nie znają.

Promowanie świadomej dyskusji

Podobnie w oświadczeniu firma wspomniała również, że jednym z celów tego środka jest „promowanie świadomej dyskusji”. Dzięki temu mają nadzieję pomóc w walce z rosnącą dezinformacją, która rozprzestrzenia się w sieciach społecznościowych, a tym samym mają bardziej świadomych użytkowników, którzy odpowiednio dostosowują i rozumieją implikacje i zakres publikowanych lub udostępnianych treści.

W tej chwili inicjatywa rozpocznie okres próbny tylko z niektórymi użytkownikami Androida. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z oczekiwaniami, będzie mowa o przeniesieniu go do pozostałych formatów na platformie.

Nauka mówi

Ten problem to Twitter subtelnie próbował to rozwiązać, nie jest to obecna sytuacja. W rzeczywistości, 4 lata temu było to już zjawisko warte zbadania. Odpowiedzi znalezione przez grupę naukowców z Columbia University i Microsoft w 2016 r. Wciąż odzwierciedlają aktualne trendy. Wśród nich można zauważyć, że 59% linków opublikowanych w Twitter nie otrzymali ani jednego kliknięcia przed udostępnieniem. Krótko mówiąc, ich nie przeczytali.

Praktyka to potwierdza

Dowodem na tę sytuację był rok 2018, kiedy publikacja Science Post, fałszywego portalu z wiadomościami naukowymi, zatytułowana „Badanie: 70% użytkowników Facebook po prostu czytają nagłówki artykułów naukowych, zanim komentują„Otrzymałem ponad 127 tysięcy retweetów w Twitter.

Twitter staraj się uniemożliwić użytkownikom udostępnianie artykułów bez ich czytania 2

Problem? Większość tekstu, oprócz akapitu otwierającego, który zawiera tylko powtórzenie zdań i parafraz tytułu, reszta tekstu jest automatycznie generowanym wypełniaczem (lorem ipsum). Liczba udostępnień tego artykułu dowiodła, w jaki sposób każda informacja może przejść do wirusów online, nawet bez prawdziwej zawartości do jej obsługi.

Odniesienie:

Kliknięcia społecznościowe: co i kto czyta dalej Twitter? https://hal.inria.fr/hal-01281190