Technologiczne, Gadżety, Telefony Komórkowe, Pobieranie Aplikacji

Upewnij się, że Googlebot ma na Twojej stronie wystarczającą ilość widocznej treści tekstowej, która nie jest ukryta przez JavaScript

Uwaga: Poniższy artykuł pomoże Ci w: Upewnij się, że Googlebot ma na Twojej stronie wystarczającą ilość widocznej treści tekstowej, która nie jest ukryta przez JavaScript

Jeden ze specjalistów ds. SEO miał wątpliwości dotyczące implementacji JavaScript w swojej witrynie. Stworzyli moduł pytań i odpowiedzi, który zawierał do 16 000 odpowiedzi na jednej stronie.

Mieli nadzieję, że doprowadzi to do zwiększenia widoczności i ruchu w Internecie. Ich głównym zmartwieniem było jednak to, że ich strona nie była w pełni zaindeksowana przez Google, chociaż została zaindeksowana przez Bing.

Martin odpowiedział, głębiej zagłębiając się w ich wdrażanie.

Testując witrynę klienta w Google Search Console, Martin odkrył, że Google nie widzi żadnej treści odpowiedzi znajdującej się na stronie.

Martin zaobserwował, że ze względu na implementację JavaScript na stronie nie było zbyt dużej zawartości treści widocznej dla Google. Jest kilka słów tu i ówdzie, w tym prywatność i stopka, ale tak naprawdę nie ma istotnej głównej treści, o ile Googlebot może to stwierdzić.

Większość treści jest ukryta w JavaScript i jest widoczna tylko w oczach użytkowników. Ponieważ jednak tej treści nie ma w kodzie HTML, Googlebot nie widzi jej podczas przeszukiwania i indeksowania strony.

Wszystko jest realizowane dla samego użytkownika, bez większego uwzględnienia sposobu działania Googlebota.

Dlatego cała strona zawiera w zasadzie przyciski, co nie działa zbyt dobrze, ponieważ Googlebot nie klika przycisków. Klikają w linki.

Jednym ze sposobów obejścia tego problemu, przy jednoczesnym zachowaniu implementacji zorientowanej na użytkownika, jest przekształcenie pytań w łącze, pod którym robot może podążać. Gdy ktoś przejdzie pod określony adres URL, załadujesz już treść, aby Googlebot mógł ją zobaczyć.

Alternatywą dla takiego rozwiązania byłoby fizyczne załadowanie treści i ukrycie jej, a następnie pokazanie, gdy ktoś ją kliknie.

Głównym celem jest wyświetlanie treści w kodzie HTML i na stronie, aby Google mógł dokładnie zobaczyć, jaka treść jest widoczna na stronie.

Drugim celem jest pokazanie Google, że na stronie znajduje się wystarczająca ilość informacji, aby odpowiedzieć na pytanie. Unikaj udzielania jednowyrazowej odpowiedzi na pytanie lub grupuj odpowiedzi składające się z jednego słowa z innymi pytaniami, które mają sens razem.

W przeciwnym razie bez widocznej treści tekstowej Google nie będzie w stanie prawidłowo zaindeksować i zaindeksować witryny.

Ta interakcja zachodzi mniej więcej w 6:58 znak na filmie.

Profesjonalista SEO 6:58

Drugie pytanie zamieściłem w Google na jeden dzień. A może trochę doprecyzuję. Jak już wyjaśniłem, Martin, nie jestem specjalistą od technologii, jestem po prostu raczej właścicielem produktu. Mamy to na myśli, stworzyliśmy ten produkt, dzięki któremu możesz bardzo szybko przejść od pytania do odpowiedzi na jednej stronie. Jest to aplikacja jednostronicowa.

Pomaga więc w prowadzeniu przez różne etapy. Następnie pokazuje odpowiedź, ale z tyłu jest to jednostronicowa aplikacja w JavaScript. Wyzwaniem dla nas jest to, że mamy – na jednej stronie można umieścić aż 16 000 odpowiedzi. Mamy nadzieję, że zwiększy to możliwość wyszukiwania także dla użytkowników Google, ale jest indeksowane – jest indeksowane przez Bing, ale nie przez Google.

Próbowaliśmy poprawić kilka rzeczy, ale wydaje się, że istnieje tak wiele różnych sposobów, aby rzucić temu wyzwanie, że pomyślałem, że warto zapytać eksperta-eksperta, jak najlepiej do tego podejść.

Jaskółka oknówka 8:11
Czy masz przykładowy adres URL, na który mógłbym spojrzeć?

Profesjonalista SEO 8:15
W porządku, tak, mam aktywny adres URL, pod którym możesz…

Jaskółka oknówka 8:18
Jeśli możesz to wrzucić tutaj, a ja szybko to przekażę. W porządku, och, czy wszystko w porządku, to będzie na nagraniu, jeśli nie ma nic przeciwko, mogę się tym podzielić. Bardzo lubię, gdy ludziom to nie przeszkadza, bo czuję, że tego nie chcę. Nie chcę pokazywać publicznie czegoś, czego nie czujesz się komfortowo, bo myślę, że to jest moment, w którym nauka odbywa się publicznie i ja myślę, że to ogólnie dobra rzecz.

Rozumiem, że wiele osób waha się, czy podzielić się tym filmem, dlatego tym bardziej cieszę się, że nie wahasz się podzielić się tym, abym mógł przez to przejść i abyś się czegoś nauczył, tak samo jak wszyscy oglądający ten film, prawdopodobnie nauczyli się czegoś od tutaj Och, daj spokój, czy to tak długo trwa?

Rzućmy okiem na stronę testową, czyli mniej więcej zrzuty ekranu. OK, spójrzmy jednocześnie na stronę w normalnej zakładce przeglądarki. Więc po prostu na chwilę odwiedzam adres URL i, och, dla mnie jest on tłumaczony na angielski. Dziękuję bardzo. To bardzo miłe. Powodem, dla którego to robię i teraz patrzę na to również w widoku mobilnym, aby mieć tutaj porównywalne informacje porównawcze, jest przeniesienie narzędzi programistycznych.

OK – więc OK, to niefortunne, ponieważ mam – OK, poczekaj. Może mógłbym trochę pomniejszyć okno, aby faktycznie pozbyć się tego banera tutaj. Ach, to może być moje połączenie internetowe. Nie wiem. Ale to nie znika. Dziwny. załadujmy stronę bardzo szybko, upewniając się tylko, że to nie moje połączenie internetowe lub coś się dzieje. Och, czy to nie może być spowodowane tym, że ją tłumaczymy, a Tłumacz Google może mieć pomysły. O tak. No to jedziemy.

Specjalista SEO 10:23
To tylko polityka dotycząca plików cookie? Tak. A więc to, co tu widzisz, to fragment znajdujący się na stronie. Pokazuje różne kroki i zadaje pytania, aby uzyskać konkretną odpowiedź. Zatem za każdym razem, gdy klikniesz konkretną odpowiedź, otrzymamy konkretny adres URL. I…

Marcina 10:50
Musiałbym kliknąć na jedno z nich Tak, albo myślę, OK, OK. Kliknijmy „Och, tak”.

Specjalista SEO 10:57
I tutaj, dojdziesz do tego, masz odpowiedź. A potem pogrubiony tekst jest jak część rozwiązania.

Marcina 11:05
Dobra. Dobra. Pytanie brzmi, czy to jest za darmo? Tak, aplikacja jest bezpłatna. Dobra. Więc tak, aplikacja jest bezpłatna. Zobaczmy, czy jest to również w kodzie HTML. Tak. A może to było coś w stylu: przecinek, myślę, że tak. Poszedłem więc ponownie do testu przyjaznego dla urządzeń mobilnych. Możesz to zrobić w Search Console, po prostu nie mam dostępu do Twojej strony w Search Console. Więc tak, przecinek. I tutaj coś widzimy, prawda. Ale tak nie jest – nie ma tego w treści. Więc jakakolwiek treść odpowiedzi tutaj? Czyli jakiejkolwiek treści tutaj, jak tej, Googlebot nie widzi?

Więc to trochę niefortunne. Ponieważ oznacza to, że prawdopodobnie nie widzimy tu zbyt wiele pod względem treści. Trochę trudno jest teraz ocenić to na podstawie kodu HTML, mógłbym to skopiować i wkleić i zobaczyć, co to właściwie jest. Właściwie to zróbmy to. Więc szybko przełożę to na coś, co pokaże nam kod HTML w trochę ładniejszy sposób.

W tym momencie trochę eksperymentuję. Uporządkujmy to, żebyśmy mogli zobaczyć. To jest mniej więcej treść, którą widzi Googlebot. A kiedy już się pojawi, powiedziałeś, że główna treść jest tutaj ukryta, prawda?

Specjalista SEO 12:52
Tak, to jest wybór tematów. Więc tak, myślę, że to jest droga. Jest to zatem pierwsza zakładka użytkownika, po której użytkownik może wejść na stronę, dokonać głównego wyboru z różnych zakładek i następnie przejść do rozwiązania. Właściwie to jest to, więc jest to ulepszenie, gdzie masz strony z często zadawanymi pytaniami z dużą ilością drzew katalogów, w których klient trochę gubi się w swojej drodze. I tutaj mamy na jednej stronie przejście od pytania do odpowiedzi. Tak. Pomagamy klientowi najlepiej jak to możliwe, aby mu pomóc. Tak. I działa to naprawdę dobrze na klientów. I tak…

Marcina 13:33
Tak, dokładnie. Kiedy wchodzę na tę witrynę, patrzę z perspektywy Google i widzę, że nie jest to tak naprawdę treść. To tylko nawigacja, co jest w porządku, prawda? To naprawdę nie jest treściwe. To też trochę tak, jakbym nadal nie mówił po holendersku. Jest to więc trochę trudne. Wygląda jednak na to, że nie jest to zbyt przydatne, ponieważ treść pod względem użytkownika niekoniecznie będzie wyszukiwać tutaj coś takiego.

Wiem, że z perspektywy użytkownika, jeśli jako człowiek dotknę tego w Twojej witrynie, otrzymam interesującą treść dotyczącą tych rzeczy. Ale jeśli tylko na to patrzę, to też nie jest zadowalające. To jest… to jest kilka słów. A potem tutaj. To jest polityka prywatności, stopka kontaktu. Na tej stronie nie ma zbyt wiele treści, prawda?

Gdy na to patrzę, jako użytkownik wiem, że za tymi rzeczami kryje się treść. Ale jeśli spojrzę na nią jako użytkownik w taki sposób, w jaki widzę ją tak, jak widziałby ją Googlebot, ta strona nie zawiera zbyt wiele treści, prawda?

Specjalista SEO 14:46
W porządku. Tak.

Marcina 14:47
To znaczy wiemy, że kryje się za nimi więcej treści, ale ich tutaj nie ma. Nie ma go w kodzie HTML tak, jak widzi go Googlebot. Zatem problem wydaje się polegać na sposobie, w jaki zaimplementowałeś to dla użytkownika – cała treść jest ukryta za tymi rzeczami. Ale Googlebot w ogóle tego nie widzi. Po prostu go nie ma. I myślę, że dzieje się tak dlatego, że to nie jest link. To prawdopodobnie coś innego.

To jest – Och, okazuje się, że to jest link, ale nim nie jest. To właściwie nie jest link, to jest link w sensie tagu HTML, to jest tag linku, dobrze. Ale nie ma dokąd pójść, nie wskazuje adresu URL. Tak więc właściwie masz tutaj przyciski, ponieważ musisz klikać różne rzeczy, a Googlebot nie klika żadnych rzeczy.

Więc nie widzi załadowanej zawartości. Kiedy to kliknę, masz wiele możliwości ulepszenia tego. Jednym z łatwych sposobów na ulepszenie tego byłoby przekształcenie tego w – Teraz wiem, co masz na myśli, mówiąc, że wdrażamy href. I to jest mądra rzecz. – co możesz zrobić, to wskazać adres URL, pod którym już to załadowałeś. W zasadzie nie wiem, jak bym to zrobił. Szybkie pytanie, czy rzeczywiście widzisz, kiedy udostępniam kartę Chrome, czy widzisz programistę narzędzia, w których obecnie nawiguję, czy widzisz tylko stronę?

Specjalista SEO 16:18
Właściwie, nie mogę…

Marcina 16:19
Uh, nie widzisz narzędzi programistycznych i właściwie ja nie widzę narzędzi programistycznych. Ciekawy. Poczekaj, udostępnię całe okno. Więc trochę łatwiej jest pokazać ci, co tutaj robię, udostępnić okno, udostępnić to okno, proszę Tak, aby udostępnić to okno. To będzie dziwaczne, bo wszystko będzie dobrze, zaczynamy. Więc teraz na dole powinny znajdować się również narzędzia programistyczne. I próbuję trochę zwiększyć rozmiar. Jezu, to jest powolne. Dobra, zaczynamy. Jednym ze sposobów poradzenia sobie z tym jest przekształcenie tego w link, z którego może skorzystać robot indeksujący. I mogłoby to być, nie wiem, /serwis, kontakt, znak zapytania lub tym podobne, jeszcze lepiej byłoby coś w rodzaju ukośnika activieren. I w zasadzie, gdy ktoś wejdzie na ten konkretny adres URL, już załadujesz tę treść.

Abyś rzeczywiście miał lub jakąkolwiek treść, którą kliknąłem, nie pamiętam, co kliknąłem. Ale wygląda na to, że jestem na tej stronie. Aby Google miał stronę, na której faktycznie znajduje się ta treść. Alternatywą byłoby załadowanie tej treści i po prostu jej ukrycie, a następnie pokazanie, gdy ktoś ją kliknie.

W ten sposób Googlebot również by to zobaczył, ale użytkownik nadal miałby takie same wrażenia. Zatem problem wydaje się polegać na tym, że Googlebot tak naprawdę nie widzi treści. Właściwie to zastanawiam się, czy w ogóle prawidłowo udostępniłem okno, jeśli tak. Świetnie. Zatem problem naprawdę polega na tym, że Googlebot nie widzi treści. Jeśli więc nie widzimy treści, wygląda na to, że na stronie nie ma zbyt wiele.

Interesujące jest to, że Giacomo również odpowiedział na czacie i Twoje przypuszczenia są słuszne! Więc tak, zrób z tego linki z adresem URL ładującym treść, aby Googlebot mógł działać tak, aby ten adres URL nie wyświetlał mi zbyt wiele. Ale te linki kierują mnie do treści interesujących użytkowników, więc mogę to zaindeksować. Wygląda na to, że nie widzimy treści. I to jest twój problem. Czy to ma sens?

Profesjonalista SEO 18:30
Tak tak. Myślę więc, że klikasz jeden przycisk, a następnie wyświetla się treść, ale nie ma możliwości zebrania, aby uzyskać głębokość pięciu poziomów. Przejdźmy zatem od tematu głównego do tematu podrzędnego, do tematu podrzędnego, a następnie do konkretnego pytania. A wtedy czy to nadal by działało?

Marcina 18:54
To nadal by działało. W takim przypadku powiem, że musisz trochę zrównoważyć sytuację. Prosta odpowiedź na pytanie brzmi: zależy to od nieco dłuższej odpowiedzi. Bardzo mi przykro, jeśli zabieram czas wszystkim innym na czacie, nikomu, OK, wszystkim to odpowiada. Więc po prostu będę kontynuować.

Będziesz chciał mieć – każdy adres URL powinien mieć wystarczającą ilość treści, aby był trafny, co oznacza, że ​​jeśli masz bardzo szczegółowe pytania z odpowiedzią zawierającą jedno słowo lub jedno zdanie, to nie jest to zbyt wiele, jeśli chodzi o treść. Prawdopodobnie chcesz więc zbudować stronę tak, aby zawsze zawierała wystarczająco spójną treść, co oznacza, że ​​treść w pewnym sensie do siebie pasuje, a wtedy nadal będziesz mógł ukrywać różne rzeczy, ale i tak załadujesz treść.

Zatem Googlebot znajduje wystarczającą ilość treści, aby powiedzieć: Wygląda na to, że ta strona zawiera wystarczającą ilość odpowiedzi na pytanie i – pytanie, które brzmi dziwnie – na konkretne pytanie. Tak, musiałbyś być trochę, musiałbyś w zasadzie trochę spróbować. Myślę, że głównym problemem jest to, że nie widzimy treści. A w tej chwili nie mamy możliwości dotarcia do treści.

Dlatego strona nie jest indeksowana. Ponieważ nie widzimy żadnej treści. Widzimy szablony i linki, ale tak naprawdę nie treść. Można to jednak zrobić na wielu poziomach zagnieżdżenia. To tylko kwestia tego, na ile zagnieżdżanie ma sens. A gdzie chcesz, aby strona zawierała wszystkie pytania dotyczące konkretnego produktu lub usługi, a następnie po prostu je lubiła, ukrywała je i wyświetlała, gdy użytkownicy poruszają się po stronie, ale jednocześnie wyświetlała je wszystkie za jednym razem Googlebotowi. To coś, co musisz omówić, prawdopodobnie z ekspertem SEO, który pomoże Ci w podejmowaniu decyzji.

Table of Contents